piątek, 30 sierpnia 2013

wielkie pis joł

cyt cyt cyt cyt ta bum cyt cyt cyt cyt
dlaczego jestem "skrzypaczką" (taaaaaaaaak.... znaną na całym świecie... (czyt. osiedle, sąsiedzi, przepraszam...), no może nie na całym), a nie perkusistką? doskonale mi wychodzi... walenie głową o ścianę, albo hmm... jak robię herbatę to stukam łyżeczką. Nie lubię tego, ale robię dla samego fanu. taki hardcore ze mnie. taki fan, taka impreza. grubo co nie?



jeeeeeej...jestem zmęczona... światło świeci, lata komar, brązowe krzesło... wiem że łóżko jest pościelone... wzywa mnie, no ale jest godzina 00:56... poczeka do 01:05. czyste szaleństwo... matulu. dzisiaj cała taka rozrywkowa jestem. jutro "wielkie" sprzątanie, później sprzątanie i później sprzątanie.... napięty grafik. w przerwie sprzątanie, a po obiedzie będzie wielkie sprzątanie. to nic że miałam całe dwa miesiące. no ale wakacje, plys bycz... "zrób miejsce na książki, a nie... zaraz się okaże że nie ma gdzie trzymać".
a w niedziele poniesie mnie trochę po wielkim świecie. białystok i te sprawy. długa droga mnie czeka. chyba wezmę koc i patataja bo tyle godzin jechać to, no po prostu jak inaczej. może  dam radę. no tak mi się wydaje.
dzisiaj bez żadnego oglądania.... zero supernatural, zero dexter'a, zero zero zero.
żegnam...


* zapomniałam dodać, że między sprzątaniem a obiadem też jest sprzątanie :) <3 love patataj

środa, 28 sierpnia 2013

Omg!!!!!

 niemożliwe (jestem mądra). od poniedziałku do szkoły i wiecie co? ciesze się i to w sumie bardzo. no bo kartofl jest ze mną w klasie :) no i od pon znów do muzycznej :) tam też będzie fajnie!!!!! madafaka jol
muszę jeszcze trochę popracować nad moją "weną" głupot bo jak sama zauważyłam zmądrzałam.... jeeeeeej


tak. jestem o wiele wiele mądrzejsza. no i wiem jak sie kiedy zachowywać. mam wyuczone pewne sytuacje i odpowiedzi. "natalia jesteś w domu? możę byś sprzątnęła" a ja wtedy odpowiadam "yhym" i nie sprzątam cały dzień bo mnie nie ma a potem? o kurde 30 min do przyjścia któregoś z rodziciela i wtedy szybko odkurzacz, zmiotka, ścierka, SIOSTRO SKALPEL SZLSLSZLSLZKLKSLZSL. i koniec. świrka normalnie, no świrka.
"Klaudia P., call me"- to nie ode mnie. zgłoś się po numer. jakiś idiota kazał tak napisać. groził STOPOM... masakra 
no i wieczór nieudany, najgorszy w moim dotychczasowym życiu i i i zal... przynajmniej mam herbatę. No właśnie jeśli o nią chodzi, sory Karola, zabrałam ci trochę hierbatkyyy...

****

**** brawo za stopy i wybór serialu...


czwartek, 25 lipca 2013

STOP

Teraz na serio... Nie mam siły na żaden wpis. Bez sensu... Nawet nie mam żadnego pomysłu. Nic. Nic Nic. Są wakacje, trzeba odpocząć od myślenia nie? Tak bo przecież ja strasznie dużo myślę...

A I BYM ZAPOMNIAŁA:


Miłego oglądania...

niedziela, 14 lipca 2013

ught

Jestem takla zmęczona. Nie wiem czym. Mam problemy ze snem. Nie że nie mogę spać. Wręcz przeciwnie, 10-11 godzin to za mało? To nic że marnuję tak bardzo ważne godziny wakacji. Może czułabym się bardziej źle z tą myślą gdybym wiedziała co przegapiam. W telewizji rano już nie lecą seriale takie jak Czarodziejki, 90210, Przygody w siodle czy jakieś inne. Kurde a pamiętam jak potrafiłam wstawać o 7.10 żeby zdążyć na pierwsze seriale. Tylko to było jeszcze z Karoliną. Teraz wstaję w sam raz na Ostry dyżur i Szpital Miłosierdzia czy coś takiego. O matko kochana... Na dodatek wstaję i nie wiem o co chodzi, nikogo w domu nie ma?


Jest moc? Nie nie ma. BO DALEJ CHCE MI SIĘ SPAĆ. DOBRANOC.

Dobra nuto co??? 

poniedziałek, 8 lipca 2013

Męczarnia Baśki

Chyba czas zakończyć wszystkie męki Basi. Nawet nie wiecie jak ona strasznie cierpi. Jest znakomitą aktorką.
Nie, teraz tak na serio!!!!
Chyba czas najwyższy zmienić coś! Ja jestem na tak. Potrzebna mi tylko pomoc ludzisków. (tak wiem że ludzisków...).
Coś nowego zaskakującego! Mam głowę! hahahha. I wiele pomysłów! To jest ten dzień. Nadeszła nowa era. Czas na zmiany! Kolejne plany do realizacji. Tyle czasu. Coś wspaniałego.



Wszyscy czekają. Nie wiadomo od czego zacząć.Zmiana nazwy. Zmiana wyglądu bloga. Zmiana wszystkiego. Powiedzmy Tak zmianom. Przyszłość jest w naszych rękach.
Nie no dobra.... Nie chce mi się.
Dziękuję za uwagę!


Tak jest zawsze jak najpierw pomyśle a potem zrobię. Dlatego nie krzyczcie na mnie, za to że jestem spontaniczna. Z resztą, kiepsko mi wychodzi takie "mądre myślenie". Jeszcze mam czas na takie rzeczy. Mam czas. Mam czas. Nie no w sumie. Trochę już mniej no... Ale są wakacje. Świeci słonce. W głowie jeszcze bardziej się kiełbasi... O matko jaki wyraz...KIEŁBASI... 



baju

sobota, 6 lipca 2013

Siku

Mam paznokcie! Jak każdy... lol
A Olka za to sika razem z psem na polu... Tak mi powiedziała.
Ej i wiecie co? Nigdy podczas rozmowy z czymś (czyt. Olka), nie DOSZUUJcie się głębszego sensu. I tak jej nie zrozumiecie... no zrozumiecie jeżeli nie będziecie się doszukiwać... Ona tak płytko mówi, jest cala płytka. Miałam skojarzenie: Płytka chodnikowa.


Idę sobie chodnikiem-O plytka!
O matko! Przepraszam. Jestem dzisiaj dziwna.
A co by było gdybyśmy przybijali piątki z każdą płytą? Joł płyta! Joł płytka! O hej, co tam u ciebie płytka?
PRZEPRASZAM.
Coraz gorzej... coraz gorzej.
Tak sobie pomyślałam Kartofl'u że ty możesz sobie pomyśleć, że ja myślałam że ty jesteś podobna do płytki. 
Nie myśl tak... "PŁYTKA"<-TO JEST WYRAZ KLUCZ: PŁYTKI PRZYMIOTNIK, PŁYTKI RZECZOWNIK. KUMASZ?
Kumasz? hahaha co? KUM KUM
Dobra koniec. Źle naprawdę źle. POMOCY? TAAAAAK


Dobranoc. idę spać za 5 godzin. A tak dzisiaj zaszaleje... Taki "hardkor" ze mnie. Dalej nie mogę z tej płytki i z kumania. A jakby płytki mówiły KUM KUM. Nie no nie mogę. Czy tylko ja zauważam coś niepokojącego. Witajcie w moim świecie. Świecie kumkania. Odkryj swoją siłę z napojem energetycznym "Kum Kum". HAHAHAHAHAHHA Czarne jest czarne, a fioletowy to narowy. Dla mnie oczywiście.
Wszystko zrozumiane? SIJAAAAAAAAAAAA <3





poniedziałek, 1 lipca 2013

... <- tszy krobki

Jeeeeej! <3 miałam tego nie pisać. Są wakacje! Czyżby nikt nie wiedział. Dodam, że trwają one już od piątku. Poczułam je tak na serio dopiero wczoraj rano. Wylegiwałam się na gorącym od słońca piasku. Było całkiem przyjemnie. Szkoda tylko że to był piasek z piaskownicy... Dobre słońce, nie jest złe. Nawet zjarałam sobie nos. podwójne jeeeeej <3


Combo! O matko czy wspominałam, że w wakacje mam piegi? Od słońca lol + rozjaśniają mi się włosy. Muszę tylko wymyślić jakąś "fryzurę" żeby całe były trochę rozjaśnione a nie tylko od spodu... bo nie oszukujmy się, najlepiej w WAKACJE chodzi się w kucyku lub koku...no w każdym razie tak żeby było chłodniej w szyje. :)
Wienc fszystkim wam lódźiska rzycze ódanyh wakacii ! fszystkiego dopreko!
I oby nic wam się nie stało... loool
 if you know what i mean....