Zapominałam pisać, gdyż zawsze jak Karola przyjeżdża robi mi faze na simsy. I jak za każdym razem siedziałam po prostu przed kompem do hmm... drugiej, no może do trzeciej! To przez nią.
Tak poza tym, nie ma to jak stanie z mamą o 22 w sklepie i wybieranie ryby w puszce (chodzi mi o taką konserwę). Tak, to nic że stałyśmy tak chyba z 5-10 minut. A najlepsze jest to że mama wzięła ich tylko trzy. I to takie same!!! Kocham ją normalnie, za każdym razem kiedy idziemy do sklepu musi się gdzieś zatrzymać i mieć taką zawieche.
Poza tym, moja akcja "włosy" została zawieszona. Mama stwierdziła że będę mogła dopiero po egzaminach gimnazjalnych. Dopowiedziała jeszcze: "O ile będziesz jeszcze chciała..."
A o to parę zdjęć Baśki:
1. Baśka chce być seksowną Baśką.
2. Okruchy po bułce Klaudii. Baśka nie umie jeść kulturalnie tylko okruszki z gęby latały na prawo i lewo. No i na torbę.
3. Baśka robi sobie zdjęcie przed lustrem z dywanem.
4. Baśki nogi gniotą Klaudię. Klaudia i jej wytrzeszcz.
5. Baśka i Klaudia robią zdjęcie kaloryferem.
I tyle. Nie mam na nic siły. Śmierdzi w całym domu bigosem... Jutro czeka mnie jeszcze końcówka sprzątania i luzik. Nie wierzę że za 5 dni idziemy do szkoły :( żal

















.jpg)






















