piątek, 31 maja 2013

Słońce wieje...

Piękna pogoda, prawda? Coraz bliżej biwaku i z każdym dniem zauważyłam, że coraz ładniejsza pogoda. Właśnie mój termometr wskazuje 16 stopni. Upał. Może przejdziemy się na plaże co? Dobry pomysł.
(burze.dzis.net) właśnie burza jest nad nami. Kurczę żałuje że mama nie pozwoliła mi wyjść na podwórko.
Wczoraj jak siedziałam z Karolą i Przemkiem w pokoju zaczęłam puszczać piosenki za którymi kiedyś szalałam. Byłam napaloną fanką Eminem'a. Wyobraźcie sobie mnie Natalię słuchającą i podśpiewującą sobie  np. Eminem - The Real Slim Shady Nie wiem tylko ile miałam lat. 
Bo album powstał w 2000 roku a nie możliwe żebym znała to mając trzy lata. 
Wtedy szalałam (na zielonym dywanie, w salonie) przy takim przeboju jak: 

To i tak nie nasza "era" powstania, ale słuchałyśmy tego z Karolą pamiętam.

Ach to były czasy. Co do wspominania. Kiedy miałyśmy iść już spać, Karola stwierdziła,że nie jest 
śpiąca i  zaczęłyśmy wspominać nasze dzieciństwo. Tyle wspomnień. 
Podsumowałyśmy: mamy szczęście że urodziłyśmy się jeszcze w pokoleniu "bez komputera".
 Oj tak. 
Zdecydowanie za dużo Karoli dzisiaj.  z a  d u ż o. 
Pozdrowienia ze słonecznej Łomży śle... ... ... ... ... ...BACHA!!!
-cztery!
-obecność sprawdzam...-super wzrok przeszywający mnie od czubka głowy po końce
 palców u stóp. 
Nienawidzę stóp. Moje są spoko, ale ze swoimi spierdzielać!!!

środa, 29 maja 2013

oł-em-dżi... naaaaah!

Dzisiaj dostałam od Karoliny ukulele. Tak. Za długo mówić ukulele! Nauczyłam się już pierwszych chwytów :) (dla tych którzy nie wiedzą, ukulele ma inne chwyty niż gitara).
Poza tym odebrałam buty z paczkomatu, zmierzyłam w klatce i okazały się za duże.  To nic że nie mam teraz i tak żadnych lżejszych tenisówek. Moje trampki umierają, pinki są za ciepłe, a w innych "sportowych" których bym mogła chodzić na co dzień wypadł język. I tak można w nich chodzić bo nie widać ani sam nie wypada, no ale... też są za ciepłe. A teraz będę musiała sprzedać i zamówić nowe. Będzie trzeba czekać kolejne parę dni. Podsumowując: kocham ukulele, ktoś chce buty?
Moje życie nabiera rozpędu... co? Nie wiem o co chodzi. Powiedziałam to przed chwilą w głowie i tak napisałam. Dziwnie mi się pisze gdy Karola jest w pokoju. Siedzi niecały metr ode mnie ale grzebie coś w kompie a nie patrzy do mnie. Przynajmniej tyle. Jakiś plus, yes yes yes. 


 Idę spać. Chciałam napisać, że czeka mnie jutro angielski z rana. Hahaha dzisiaj jest środa kochane dzieci. "A teraz wstańcie i powiedźcie ładnie dowodzenia jak nauczyciel wychodzi!- Taki harmider w klasie że nawet nie zauważyliście kiedy Pani Basia weszła!"
hahahahhahhahahhahahahahahahahhahahahahaha

niedziela, 26 maja 2013

bad day?

oł yep. Wszyscy mają jakieś kurde problemy i zwalają je na mnie. Jestem cała osaczona. Wszystko mnie denerwuje. Mam własne problemy, nie dziękuje!!! Każdy czegoś ode mnie oczekuje, czegoś chce! Everybody! Odwalcie się przynajmniej na dzisiaj. Po co na kogoś mam krzyczeć? To jest tak: nikt nie krzyczy ja nie krzyczę, wszyscy krzyczą i ja krzyczę!!! Normalnie chodzę cała. Wszystko moja wina, normalnie no! Jest mi też trochę smutno! No bo co? "nie chce z tobą gadać bo mnie wkurzasz" Co to ma być? Myślisz że ty nigdy mnie nie wkurzałaś/łeś? Że ty jesteś pępkiem świata? Rozumiem że każdy ma swoje zajęcia, własne życie, problemy. Ja tez je przecież mam.  No ale ile można? Już przestało mi zależeć na tym. Sama sobie. Nie jestem jeszcze na tyle (duża), dorosła żeby móc sobie radzić ze wszystkim. Nie chodzi mi tylko o tą zasraną przysługę! No kto ma mi pomóc jak nie TY? Ale Ciebie wiecznie nie ma.Tylko jak coś Ty chcesz. Zero czasu nawet na zasrane, zasrane, zasrane pytanie: hej co tam?- z Twojej strony.

Dziękuję <3

Powinnam pisać jakieś zasrane dramaty NASTOLATKÓW-fuj
Pełno "zasranych" przepraszam.


...

sobota, 25 maja 2013

Saturday? yep

Kolejna sobota! Coraz bliżej do wakacji !!!
Coś planujecie na Dzień Matki? Zrobiłam ciasto! Dla mamy oczywiście:) Tak ja... jestem z siebie taka dumna. Nigdy nie piekłam ciasta. Bardziej orientuje się w gotowaniu niż pieczeniu. To było wyzwanie, no i nie obyło się bez tupania nogami, krzyczenia na piekarnik (nie pamiętałam jak włączyć...kurde no), paniki że nie zdążę przed powrotem rodziców no i narzekania na włosy które cały czas spadały mi na oczy. Smacznego Mamo <3 Nie żartuje, nie ma tam włosów... chyba


Wczoraj byłam taka zmęczona, cały dzień poza domem i to nie z mojego wyboru. Najlepiej zaszyłabym się w pokoju pod kołderą (tak wiem.... kołderą). No ale nic piątek za mną, sobota w sumie też. A miałam tyle rzeczy zrobić... Nic z tego nie wyszło. Mogę tylko narzekać na brak organizacji mojego czasu. Nie no w sumie zaplanowałam sobie cały dzień. Może... o mam. Cierpię po prostu na dziką odmianę choroby leniviusa niechcemisie- to chyba z łaciny. W sumie nie wiem.  
Gadam sama ze sobą, bo co? Wczoraj nie mogłam pogadać z Karoliną. To znaczy nawet do niej nie pisałam. A co... niech sama czasami się pomęczy. (<-wiem że to przeczytasz)   
Jutro czeka mnie ponownie ciężki dzień. Ach te życie nastolatka... O matko, fuj co za wyraz "nastolatek". Nie lobię jak go ktoś używa.Albo:
-Okres buntu. To normalne u NASTOLATKÓW!
No co to w ogóle ma być. Nie dość że brzydko brzmi to jeszcze brzydko wygląda (w formie pisanej).
Idę zaraz spać, potem wstanę pewnie w nocy i obejrzę parę odcinków.

Pozdrawiam wszystkich! Nie no, nie wszystkich. Nie pozdrawiam: Klaudii, Kartofl'a, Lenady i Baśki. Ta ostatnia to taka głupia jest że nie wiem normalnie. Nie zadawajcie się z nią. Szkoda czasu na to... yyy na nią.


czwartek, 23 maja 2013

So close...

Mam ochotę na piątek.
Oł jeee. Usiąść wieczorem pogadać z K. i wszystko będzie git. Napiszę też do Karoli jak tam (szykuj się).
Czy tylko mi się wydaje że zawaliłam ten rok szkolny? Czuję niedosyt... po prostu przejechałam się sama na sobie. I co jeszcze? Już nie chciałam robić rozkminy na wf, bo ta gadka prędko by sie nie skończyła. Tym bardziej, że nie wiem jakbym miała to dokładnie opisać. Chodzi mi o to, że przecież za 35 dni są wakacje, do 31 trzeba zanieść podania i... no i po prostu tak uciekamy od rozmowy na ten temat. Parę minut podyskutujemy a potem znikam... tabum. Nie czuję się pewnie stojąc na temacie : Szkoła... Nowa Szkoła. Jejj. Naaaah. Nie wyobrażam sobie siebie (hahaha) w nowej szkole. Idę, idę, idę korytarzem i gdzie te wszystkie dzieci biegające między nogami? Szóstoklasistki walące cię z bara.
-Uważaj!
-Sama uważaj!
 No i co ja będę robiła jak nie przezywanie i grożenie poskarżę się mamie... No i nie będą na mnie krzyczały: Stara wiedźma...-choć trochę przesadziły. Nie jestem aż taka stara. W ogóle nie jestem. I'm 16 :)
Tak naprawdę nie bawię się z dziećmi... Jestem już spokojna. Potrafię odnaleźć się w każdej sytuacji. Wcale nie mam problemu z zapominaniem wyrazów. Wcale a wcale. No i wiecie. No tego jestem kulturalną, wrażliwą, uprzejmą nastolatką. Jestem najgrzeczniejsza w klasie i nikomu nigdy nie dokuczam, ani przeszkadzam. Po prostu jestem taka sobie Basia. Grzeczna Basia.


Tak na prawdę... Ludzie mówią mi że jestem wredna. Nie panuje nad sobą, jestem głupia i ZAPOMINAM RÓŻNE WYRAZY (takie najprostsze). Nie potrafię panować nad swoją głupotą, ruchami i i i wstd mi się przyznać ale jak mówię to pluje oraz mam problemy z ortografią :/

Parę słów o Sobie napisałam. Tak znacie mnie teraz.
O i zapomniałam! Nigdy ale przenigdy nie proście mnie o opowiedzenie filmu, serialu, po prostu streszczenia czegoś. Czemu? :

-No opowiedz!
-No ona wzięła ślub z nim. Ale się okazało że to nie jego dziecko bo ona ma brata. Babcia jej powiedziała że była u wróżki i kupiła sobie nowy dom. Przenoszą się do L.A a później powiedziała że koleżanka kolegi babci wnuczka jest z nią.
-No ale którą?
-No tą co była z nim.

Nie wierzysz? Zapytaj Karoliny. Jest doświadczona w te klocki. HAHAHAHH klocki!



  

Biwak? Taak.... jedźmy wszyscy razem!!!

Nie ma to jak jechać na biwak 4 klasami... Ubaw po pachy. I przepraszam bardzo ale to właśnie B. nam mówił że ma być biwak klasoy. Taka ostatnia integracja  i co? HAHAHAH jajco.
Nie mam nic do tych klas. Po prostu wiem jak będzie jak pojedziemy w takim składzie. Na 100% nie będziemy wszyscy siedzieć razem tak jak na poprzednim biwaku (wiem z opowiadań dziewczyn, że było spoko i wszyscy siedzieli razem). I ilu jeszcze opiekunów...hmmm policzmy. Dobrze matmy nie umiem, ale spróbować mogę nie? no to czterech wychowawców i dodatkowo opiekun? 4+1=5 Jejjjj super... tia, ubaw po pachy!
No w każdym razie nie zgadzam się na to tak jak reszta klasy! Może jakąś głupią petycje napiszemy... O i jeszcze to że B. w ogóle nas sie nie zapytał czy chcemy. Wątpię nawet czy byśmy się dowiedzieli przed wycieczką, gdyby nie chcący o tym nie powiedział... żal 


niedziela, 19 maja 2013

Leń

O zgrozo!!! Codziennie mówię sobie co powinnam zrobić. Układam "plan dnia". Wmawiam sobie że wszystko to muszę zrobić i że dam rade. Yhyy... już lece. Pod koniec dnia, (z resztą zazwyczaj tak jest i nie tylko u mnie) że jak kładę się spać to analizuję sobie ten dzień. I wychodzi że ile zrobiłam? Dobrze by było gdyby przynajmniej te 50%. Ale jest godzina 22:20 i nie czas na żarty. Ile? No powiedz Baśka tak na serio.
Czekamy....
-No dobra, tak.. no może... No nie wiem z 39%. I to te najmniej ważne rzeczy. To jest straszne. Nie mogę sobie poradzić. No żal.

Jutro do szkoły!!! Tak! Tak jak wczoraj brawo dla mnie! Wiem jak każdy lubi jak przypominam o tym. Klaudia! Już drugi post o Tobie wspominam. To Ty tak uwielbiasz jak po wolnych dniach mówię coś w stylu Jutro do szkoły. O matko powtarzam się strasznie. Strasznie strasznie strasznie.
POZDRO DLA KARTOFL'A olka
Czy tylko ja dzisiaj miałam ciężki dzień? Spać mi się chciało niesamowicie. Ciągle ziewałam. I nie piłam kawy. Muszę zrezygnować z mleka, a kawy bez niego nie pije. Karola mi dzisiaj mówiła że kawa najlepsza jest bez mleka. Najwyraźniej nie dorosłam do takiego przekonania. Pije kawę dla poczucia się bardziej dorosłą? Co? Nie no żartuje. 
Jak zauważyliście (o matko bo ktoś to w końcu czyta nie?) dzisiejszy post jest o niczym. Miałam potrzebę sobie popisania... ot tak sobie. I tak zrobiłam. łoohooohooohoooj  
 

Madafaka joł. Znikam....
czy tylko ja zauważyłam ze zaczęłam bawić się rozmiarem czcionki ? takk... hahahah to jednak opanowałam w 100& technikę grafiki komputerowej. I ta dzisiejsza moja ortografia i interpunkcja... cud, miód i malina

piątek, 17 maja 2013

o matko!

Dzisiejszy dzień był...hmmm taki sobie. Nie dość że cały dzień wkurzała mnie kiełbasa to jeszcze i jej boy. YYYyyy hello? Sama o siebie zadbać nie umie?
I te jego oczy. O matko, taka furia gdy cisnął tym ołówkiem...
Nie wiem, ja po prostu może nie rozumiem ludzi którzy myślą że są fajni. Zacznijmy od tego, że nie wiem skąd w ogóle taka myśl u nich w głowie? Są "brutalni, wyzywający, szybko się wkurzają, nie można normalnie  do nich się odezwać, tak jakby mieli okres" (chodzi mi u chłopaków,  bo dziewczyny czasami to usprawiedliwia...czasami) No i co hm? A potem zostają tacy po lekcjach u nauczycieli i przepraszają. No nie rozumiem.
Uwaga! Nie wspomniałam o żadnej osobie. Nie każdy przecież wie o dzisiejszym wydarzeniu. Nie wymieniłam imienia ani nazwiska, więc zbędnych komentarzy i głupiego zachowania skierowanego do mnie lub do moich koleżanek nie przyjmuje. Dziękuje za uwagę!
I jeszcze... ten komentarz powyżej wcale nie miał na celu ośmieszenia nikogo. Tylko LUDZIU (tak, wiem że napisałam ludziu) po co to? Może następnym razem zamiast takiego zachowania i złości skierowanej do innych znajdziesz "winę" w swojej osobie. Pamiętaj, my (czyt. Baśka, Kaktus, Lena i Ola) niczego nie zaczynamy bez powodu :) Your welcome!

Poza tym co mogę jeszcze powiedzieć? Jakiś taki zamulony wieczór. Sprzątnęłam fotele pełne ciuchów, które wcale nie wiem jakim sposobem tam się znalazły... +sprzątnęłam ponownie na pulpicie no bo co no, ktoś tu chyba porządków nie umie utrzymywać+ nadrobiłam zaległości na tt i wszystko naraz robię. Jak wspomniałam w rozmowie z klaudią zaraz mózg mi eksploduje ( a potem sama się wysmiałam bo przecież ->) ja nie mam mózgu!!! 
"o matko" jutro jest próba z chórem a ja nie wiem na którą dokładnie godzinę... brawa, brawa. 
[OD 1:35]
Tak dla świętego spokoju pozdrawiam Klaudię, moją głupią (o matko i to jak). Takie nie wiadomo co z nią jest tak na serio. Żeby potem nie gadała.
Klaudia 2 miesiące temu. Jak jeszce krótkie włosy miała. Z tyłu od lewej: Ola, Baśka, Lena, Jakiś gościu i Milena)



Baśka 
NO KOŃCZE... NO, NO... PA...A MAMO!... ta, za późno (rzygam gif'ami)



poniedziałek, 13 maja 2013

Zimni Ogrodnicy

Co to jest!
Taa.... tata mi się pochwalił swoją wiedzą. Zimni ogrodnicy- tak zostały nazwane jakieś tam konkretne dni w maju w których występuje ochłodzenie. Było już tak ciepło i co? Najlepsze jest to, że jest tak od bla bla bla lat. woohhoo! W sumie nie wiem czy dobrze wyjaśniłam, no ale taki szpan. No wiecie nie? Zabłysłam?
Karna- wszyscy mi mówią że tak nazywam moją siostrę. Mówię bardzo wyraźnie KAROLINA. (wait wait bejbe, zrozumiała? wspomniałam? zadowolona?) No w każdym razie jest. Ostatnio sąsiadki, Madzia i Iza kłóciły się na podwórku i doszłam do wniosku, że brakuje mi takich przepychanek. Takich głupich kłótni na co dzień  Nie od czasu do czasu jaka teraz jest przez telefon czy przez fb. Żałuje czasami że dorastamy. No bo przecież Karolina nigdy już nie będzie mieszkała tak na stałe ze mną w domu, nie? Nie! To takie smutne. A kto się będzie bawił ze mną lalkami barbie? Nie no żartuje, nie bawię się już od... miesiąca <- teraz też żartuję  Tak wiecie, tylko informuję jakby ktoś był na tyle nie tego żeby nie zrozumiał.




A to kto? Tak, tak. Karola jak była mała. Lubiła mieć pomalowane paznokcie. I pamiętam że zapuszczać wąsa też.

Gdzieś jeszcze swoje zdjęcie miałam... hmm




No skośne oczy mam do dzisiaj. I lubię chodzić po domu z kołem ratunkowym na głowie. Boże dobra nie będę kłamała. To zdjęcie zrobiłam wczoraj. No dobra mama mi robiła.



Oczko. [LITTLE MIX? HĘ] Tak nuta dnia. Dzisiejszy wykonawca : Lena i Baśka <- chyba co niektórym już sie trochę nudziła. 

hej hał ju doin? sori ju kent get truf.
łaj dont ju lif jor nejm and jor namber?
and łil get bak tu ju!

Oł jeah! DlawydarzeńNataliaBaśka.takwiemnieużywamspacjiicocidotego?skoroczytaszmusiszsięnudzić...jejtakitrikmen

wtorek, 7 maja 2013

Brak czasu...

O matulu... przez ostatnie (chyba) 2 miesiące były takie luzy w szkole. Bo się NIBY uczyliśmy do egzaminów. Te wszystkie powtórzenia na lekcjach... tiaaa było ich strasznie dużo.  Potem egzaminy. majóweczka. A teraz? Masakra. Nie mam niczego do roboty. Ze szkoły do muzycznej z muzycznej do domu. Jakieś lekcje, nie zawsze co prawda no ale zajrzeć można, nie? Tak dużo tego czasu, a nic sie nie chce robić. Ani żadnego nowego odcinka ani nic! Ogarnijta się ludzie!
Jedynym pocieszeniem jest biwak! Nie mogę się doczekać. Jeszcze dwa miesiące i wakacje. Koniec tej klasy, tej szkoły, tego wszystkiego!
Nowa klasa, o matko! Kiedyś o tym już wspominałam. Już chce, ale nie chce. Rozumiecie? Jak myślę o tym to czuję jakbym miała gorączkę. Takie niby normalne rozmyślenia a bez sensu. Kiedyś pamiętam śniło mi się (podczas gorączki) że jestem w lesie i zbieram grzyby. I sięgałam po grzyba a nie mogłam go dosięgnąć. Uciekał mi, tak się gibał!!! Aż w końcu dałam spokój. To było takie głupie.
Albo musiałam wyprostować proste linie. Tak bardzo normalne i takie rzeczywiste? Tylko wtedy wydawało mi się to takie... naturalne? No Natalia wyprostuj to!!!
Co do ostatniego posta na którym wspomniałam o muzyce... to chyba bardziej mi chodziło co teraz słucham albo taka moja nuta dnia,takie radiijo!
LINK- niestety za duży do wklejenia. To nic! I tak szaleje, wpada w ucho!
Dla radia Nadzieja Barbara Natalia

środa, 1 maja 2013

Truskawki bitches

Siema łomy!
Byłam dzisiaj z rodzicami w Podgórzu. Musiałam pomóc truskawkom. Może i się zmęczyłam, ale potem jak będzie cieplutko, będę się nimi opychała! Tak nawet nie wiecie jak super jest mieć własne truskaweczky. Poza tym zjarałam sobie na buraka nos. Ale to jak zawsze gdy Natalia wyjdzie na słońce. Zero jakiegoś kremu, no bo heloł bejbe jeszcze przecież delikatne słoneczko. ehe jasne,jasne.
Jutro idę z Martą do biletu. hahaha idę kupić bilet bo zaczął się maj a jakoś trzeba jeździć tak? No a potem do sklepu po jaja!!! na naleśniki of course.
Tak w ogóle to założyłam tumblr'a bejbe. Asie namęczyłam. Trochę juz powstawiałam. Tak na początku jak oglądałam innych to takie WOOW
A potem o siet. Jak oni to robią. Mój tak nie wygląda... Dlaczego?
I po prawie godzinnym torze przeszkód udało mi się. Bacha rządzi! 

Postanowiłam wprowadzić coś takiego.hmm, no jakby to powiedzieć. Takie coś, no tego,że... Do każdego wpisu będę umieszczała jakiś tam utwór co do... NO JAK SIĘ CZUJE, CZAISZ? 
o matko jak trudno było to wytłumaczyć... To dlatego że może już późno jest jak to pisze co? No więc:

No fajnie fajnie fajnie fajnie. Ok dobranoc albo joł co tam? -bo nie wiem kiedy czytacie ziomki!

Lubie placki- Basia + jeżeli coś jest nie tego, to massive sorry ale jestem zmęczona. Się rozumie się? hahahaha I jeżeli czytasz, a czytasz skoro dotarłeś/łaś aż do tych słów możesz zacząć mnie obserwować. Zachęcam ;) oczko