niedziela, 17 marca 2013

Super, że źle...bezsensu

Mam na imię Natalia. W tym roku obchodzę 16 urodziny. Mam kochających rodziców i siostrę. To nic że wcale z nią nie gadam!!! Ja muszę do niej napisać, ja! Żeby dowiedzieć się co u niej słychać. Więc, codziennie żyje z przekonaniem że jak wrócę do domu po szkole to będzie siedziała w swoim pokoju i krzyknie Natala wyrzuć śmieci. Przychodzę a tu nic. Nie ma jej. I to mnie wkurza. Brakuje mi tego gadania i w ogóle. Tylko ona tego nie rozumie. Ona jest moją starszą siostrą. TO GDZIE ONA JEST? Jest tylko na pytania ej Natalia u mnie w pokoju na tej półce to i to jest dasz mamie? Albo jak się to i to nazywa. Żadnego pytania: hej mała co tam? Tylko jak coś chce. Wyje już jak to pisze. DEPRESJA!!!!!!
Poszłam dzisiaj do babci. Łatwo się domyśleć co tam robiłam. Rozmawiałam z babcią na temat mojej przyszłości. I, i  ja tam też ryczałam!!! Co jest? Nie rozumiem tego.
Jest mi smutno. Nie mogę się doczekać jutra. O bożę nie mogę o tym myśleć. Już bym chciała denerwować się chemią, już teraz.


Natalia i jej depresja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz