czwartek, 13 czerwca 2013

Egzaminy...fuuuuuuuuuuuuu#k



Kolejny post o tym samym. Znów wspomnę o egzaminach. To będzie jedna wielka rzeźnia. Właśnie zrobiłaś sobie przerwę. Co mnie trzyma tylko przy życiu? Mówię sobie: dobra natalia napisz, już koniec roku. Tylko to. Gorzej jak naprawdę źle mi pójdzie... nie przepadałam za zasadami muzyki. Zaczęło się od tego, że parę razy nie uważałam na lekcji już w pierwszej klasie II stopnia. Przez to zgubiłam się i nie wiedziałam co na czym polega. Jestem wzrokowcem i kiepsko zapamiętuję jak ktoś stara mi się wytłumaczyć, potrzebuje kartki i ołówka.
No i tak oto natalia po raz pierwszy w swojej karierze gówniary przejedzie się na swoim zachowaniu... i to ostro. Boję się, że będzie "Do zobaczenia w sierpniu..."
Utwory cały czas słucham. Szkoda tylko, że wszystko mi się miesza... op.64 z op.16. No co to jest. Brak mobilizacji? Nie ważne. POMOCY!!!
Kiepski dzień, kolejny też się taki zapowiada. Ogłoszenia! (taa...sama dla siebie) Przez co najmniej 2 tyg, co piątek o godzinie 15:00 Barbara "obchodzi" żałobę. Proszę o szczególna wyrozumiałość co do jej beznadziejnej osoby... O ironio!!! żalcieżycie






Nikogo nie pozdrawiam. Musiałabym coś wymyślić, a muszę szybko spadać... Sija do kiedyś, trzymajcie kciuczki swoje brudaśne. <-nigdy tak normalnie nie mówię. Po prostu taka sooł słit wymowa <3 #ilovemybed

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz