A gdzie tam. Robię sobie powtórkę z rozrywki. Prawie jak tydzień temu. Tyle, że wtedy nie spałam około 36 godzin, a mam dopiero 18h. Zbieram godziny na bonusy. Jeszcze trochę, jak po paru dniach dojdę do 100 wygram coś? No pewnie że tak. Główną nagrodę zafundowaną przez życie, a mianowicie: Tygodniowe wory pod oczami!!! ŁOOł czy ja dobrze słyszałam??? Na dodatek odcień podchodzący pod fioletowy (narowy). Świetnie, do twarzy mi z fioletowym (surely). No jak robiłam prezentację tylko siedem godzin+przerwy tak chciało mi się spać, a teraz nie. No świecie okrutny!!! Zapomniałam przekazać jakże znakomitej jednej (dla mnie znakomita) wieści!!! Znalazłam Czarka, był tam gdzie go zostawiłam. Tzn. on się tam sam znalazł, a ja niby taka strachliwa nie wyjęłam go stamtąd. No i niestety. [*]-znakomite bo nie wejdzie mi do ucha. blehh.
Już nie wspomnę o dzisiejszej burzy. <-za późno. Pozdrowienia z podłogi... nawet nie dam rady oblizać znaczka SORKA można teraz spać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz